Tradycyjna poczta

Dawno temu trzeba było długo czekać na odpowiedz listowną. Zanim goniec dostarczył wiadomość mijają sporo czasu. Nikt się tym nie przejmował. Było czym naturalnym, że trzeba poczekać. Życie toczy się swoim rytmem i po czasie przychodziła odpowiedz. Zasadniczo było to traktowane, jako coś naturalnego. Niewiele osób potrafiło czytać i pisać, więc nie wysyłano wiele listów. Zazwyczaj były to osoby duchowne lub wyżsi urzędnicy na dworze. Zatem większość przesyłanej korespondencji miała charakter służbowy i była napisana sztywnym, urzędniczym językiem, który rozumieli tylko zainteresowani (do dzisiaj niewiele się zmieniło).
Goniec podróżował konno, potem przewożono pocztę za pomocą kolei. Kolej nie docierała wszędzie, więc bywało że wykorzystywano powozy. Zanim goniec dotarł do wszystkich adresatów i dostarczył list, mijało kilka albo kilkanaście dni. Nawet jeśli przesyłka była ważna i adres powinien otrzymać go jak najszybciej, nikt nie był w stanie przyśpieszysz drogi, jaką musiał pokonać człowiek na koniu.

Autor: